To była zdecydowanie jedna z moich ulubionych sesji w ubiegłym roku. Para Młoda przyjechała z Warszawy by zrealizować wspólnie plener ślubny na terenach, z których pochodzą. Mimo, że na co dzień nie mają nic wspólnego ze zdjęciami, czuli się znakomicie przed obiektywem. Miałem duży problem podczas selekcji ich zdjęć, bo najchętniej zostawiłbym je wszystkie. Całość pleneru zrobiłem dwoma obiektywami zapiętymi do x-t2: 35 i 56mm. Szczególnie ten drugi okazał się wybitnie malującym szkłem, ostrym od 1.2. Gdy wyjeżdżaliśmy z umówionego miejsca, pogoda zaczęła płatać figle, na szczęście na miejscu słońce przebijające się przez chmury i sam jego zachód stworzyły niesamowity klimat, który wykorzystaliśmy do zdjęć.