Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem na pikniku. Dzięki Joannie i Anecie, które na weekend pojawiły się w rodzinnym mieście, mogliśmy zrealizować mały wypadzik połączony ze smacznym i zdrowym jedzeniem. Cisza, spokój i świeże górskie powietrze na Obidzy, to wszystko czego potrzebowaliśmy by się zresetować.