Gdyby kofeina była jak alkohol, to ciągle chodziłbym piany. Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy, tak jak wyjścia z domu bez portfela czy telefonu. Gdy dowiedziałem się, że turniej baristów odbywa się tak blisko mnie, to nawet nie wyobrażałem sobie jakbym mógł tam się nie znaleźć, oczywiście z aparatem w ręku.